Lingwista na łańcuchu
07.01
Czy psy na całym świecie porozumiewają się w ten sam sposób? Czy ich język jest uniwersalny? Czy rozumieją komendy i polecenia wydawane w innych językach? Czy tak jak ludzie mogą nauczyć się języków obcych?
Psy jako zwierzęta stadne i hierarchiczne posiadają własny język nie tylko aby porozumiewać się między sobą ale i po to by ustalać struktury. Niestety ze względu na budowę strun głosowych nasi pupile nie stosują zbyt bogatych form wypowiadania się. Najczęściej używanym sposobem na wyrażenie swoich emocji jest szczekanie. Towarzyszyć mu mogą: piszczenie, skomlenie, wycie lub warczenie. Naturalnie w repertuarze tym kryje się sporo znaczeń. Ponadto jak mówi zoopsycholog – Fera Bieńkowska – „U psów równorzędne znaczenie jak głos ma mowa ciała. Pies mówi całym sobą, spojrzeniem, ułożeniem uszu, uniesieniem lub rozluźnieniem warg, pokazaniem zębów, kształtem grzbietu – ba nawet ułożeniem sierści na tym grzbiecie, a najwyraźniej mówi ogonem. Psy to zwierzęta inteligentne, ich system komunikacji jest skomplikowany i myślę, że wcale nie gorszy niż ludzki – może jedynie z wyjątkiem pojęć abstrakcyjnych.” Niezwykle istotne staje się więc poznanie podstaw tego języka oraz nauka umiejętnego ich odczytywania. Umożliwia ona bowiem zrozumienie odczuć psa i pomaga w budowaniu silnej więzi między zwierzęciem, a właścicielem.
Jak one szczekają…
Niestety większość z nas zdaję się nie rozumieć swoich czworonogów. Nawet w poszczególnych krajach ludzie różnie interpretują dźwięki wydawane przez psy. Przykładowo dla Amerykanów szczekają one – woof, wolf, Bułgarów – bau-bau, Greków – ghav, ghav, Tajlandczyków – hoang, hoang, zaś dla Polaków – hau, hau. Zagadnienie to opisuje na forum użytkownik podpisujący się jako anupcs – „Urodziłem się i wychowałem w Indiach toteż moim ojczystym językiem jest Hindi. Jedną z bardziej zabawnych różnic kulturowych, którą dostrzegłem pomiędzy mną, a moją pochodzącą z Chin żoną jest rozbieżność w tym jak słyszymy szczekanie psów. Dla niej psy przy szczekaniu wydają dźwięk wang-wang dla mnie brzmi to bardziej bho, bho”. W kwestii tej wypowiedział się behawiorysta zwierzęcy i psycholog – Andrzej Kłosiński. Uważa on iż na całym świecie psy szczekają w taki sam sposób. Według niego słyszane przez ludzi różnice w szczekaniu mają związek z subiektywną interpretacją przedstawicieli poszczególnych państw. Wynika to przede wszystkim z różnic w słyszeniu niektórych dźwięków. Przykładowo w języku Hindi nie ma „W” czy też „V” tylko dźwięk pośredni.
Zrozumieć swego Pana
Ludzie nie wiedzą jak „rozmawiać” ze swoim psem, nie rozumieją jego zachowań i wydawanych przez niego sygnałów. Spośród bogatego repertuaru stosowanego przez nasze czworonogi człowiek najtrafniej interpretuje warczenie. Pojawiają się więc coraz to nowsze urządzenia mające nam w tym pomóc jak chociażby zastosowany w izraelskich więzieniach program komputerowy, który pozwala strażnikom więziennym nie tylko właściwie rozszyfrować szczekanie psów ale i zidentyfikować jego znaczenie. Dzięki temu programowi unikają oni nieporozumień oraz mogą szybciej zareagować jeśli pies szczeka z powodu czegoś podejrzanego. Inaczej sprawa przedstawia się z punktu widzenia zwierzęcia. Niemieccy naukowcy dowiedli iż psy rozumieją więcej niż nam się do tej pory wydawało. Obiektem ich badań był owczarek szkocki – collie o imieniu Rico. Testy wykazały że Rico rozumiał ponad 200 słów, a jego rozwój można porównać do rozwoju 2-3 letniego dziecka. Ponadto zwierze niezwykle szybko przyswajało sobie nowe słowa. Rico poszedł nawet kilka kroków dalej „domyślając się” znaczenia słowa używanego przez jego właściciela. Owczarek szkocki 7 na 10 razy był w stanie przynieść zabawkę o którą prosił opiekun i o której wcześniej nie słyszał. Jak podaje zamieszczony na stronie http://www.wired.com/- artykuł ” Dogs Understand Human Language”- Psy uczą się nowych słów stosując zasadę wykluczenia. Polega ona niejako na „uświadomieniu sobie” że skoro znane mu przedmioty mają już przypisane nazwy, nieznane mu słowo musi dotyczyć nowego obiektu”. Ciekawe jest to że po miesiącu Rico nadal pamiętał nazwy nowych zabawek. Zdolność ta sugeruje, że ten rodzaj uczenia się nie jest unikalny tylko dla ludzi. Co więcej badania przeprowadzone przez Patricia McConnell z Zakładu Zoologii na Uniwersytecie Wisconsin Madison wskazują na to iż modulacja głosu, jego ton, a nawet długość dźwięku mają wpływ na to jak na wypowiadane przez nas słowo zareaguję zwierzę. McConnell najbardziej zainteresowana była poznaniem sygnałów wykorzystywanych do zmiany poziomu aktywności psa. Dowiodła ona, że niezależnie od kultury i używanego języka krótkie, powtarzane kilkakrotnie dźwięki powodują wzrost aktywności zwierzęcia zaś te wypowiadane jednokrotnie, długo – jej spadek. Z tą opinią zgadza się Andrzej Kłosiński – „ Psy zwracają uwagę na subtelne znaczenie, jakie niesie intonacja głosu czy też język ciała podczas gdy my jesteśmy skupieni na semantycznej wartości przekazu. By jednak pies nauczył się rozumieć i rozróżniać komunikaty zawarte zarówno w przekazie werbalnym jak i w tonacji głosu musi mieć kontakt z człowiekiem”.
Język – to żadna bariera
Na całym świecie, człowiek komunikuje się z psami. Nasuwa się więc pytanie – „Czy psy rozróżniają języki i czy jest możliwe by się ich uczyły”. Jako pierwszy w tej kwestii wypowiedział się mówiący po kurdyjsku, arabsku i angielsku – Tayan. Jest on właścicielem owczarka niemieckiego o imieniu Slevin. Oboje mieszają obecnie w Irlandii. Zapytany o to w jakim języku wydawane komendy wykonuje jego pies, odpowiada – „ Do tej pory rozumiał tylko komunikaty wydawane po angielsku. Zapewne dlatego że rozmawiając i bawiąc się z nim używałem tylko tego języka. Niedawno odkryłem że za sprawą taty, który spędzał z nim ostatnio dużo czasu Slevin nauczył się „rozumieć” język kurdyjski. Na tak samo postawione pytanie swojej odpowiedzi udzieliła urodzona i wychowana w Rosji – Tatiana – „ Od dwóch lat jestem związana z Holendrem. Obecnie oboje przebywamy w Hiszpanii. Nasz pies wabi się Bobo i jest buldogiem francuskim. Reaguje on tylko i wyłącznie na komendy wydawane po holendersku. Kilka razy próbowałam mówić do niego po rosyjsku ale Bobo tylko merdał ogonem i wpatrywał się we mnie bardzo zakłopotany. Dlatego to ja uczę się jak powinny brzmieć komendy w języku holenderskim, nie chcę dezorientować naszego psa.” Są też i tacy, którzy uważają że bez względu na to jakim językiem się posługujemy psy rozumieją co od nich oczekujemy. Pochodzący z dzielnicy Pinetown w Kwa-Zulu Natal w Południowej Afryce student podróżuje po całym świecie. Podczas swoich wypraw zauważył iż wszędzie gdzie był psy rozumiały słowo VOETSEK co oznacza odejdź, zostaw mnie w spokoju. Powyższe wypowiedzi podsumowuje zoopsycholog Fera Bieńkowska – „ Miałam kiedyś do czynienia z rocznym dobermanem wychowywanym w Niemczech. Pies był wyszkolony i natychmiast wykonywał komendy wydane w języku niemieckim. Polskich komend nauczył się w ciągu tygodnia. Po tygodniu był psem „dwujęzycznym”. Fascynujące było jak naturalnie się uczył, jak kojarzył czego się od niego oczekuje i jak bezbłędnie łączył polskie komendy z tym co już znał po niemiecku. Nie sądzę żeby pies miał świadomość, że są różne języki, myślę jednak że potrafi zrozumieć, że na określenie jednej komendy czy czynności może być kilka słów, czy gestów. Z jego perspektywy to pewnie jeden bardzo dziwny i trudny język”. Reasumując psy doskonale pojmują ludzkie zachowanie, intencje oraz emocje. Wszystko wskazuje także i na to, że są w stanie nie tylko zrozumieć ludzką mowę, ale i przyswoić sobie polecenia wydawane w języku obcym. Wszystko zależy jednak od zaangażowania człowieka. Im więcej czasu poświęci on swojemu podopiecznemu tym efekty będą bardziej widoczne. Niestety na postawione na początku artykułu pytania nie można jednoznacznie odpowiedzieć. Nadal bowiem trwają badania i zgłębiana jest wiedza dotycząca porozumiewania się ludzi ze zwierzętami. Bez względu jednak na to jakie byłyby ich wyniki – pies pozostanie najlepszym przyjacielem człowieka.
autor: Anna Piękoś
Zobacz więcej na stronie studium: